Bariera nie tylko językowa

Na emigracji wiele osób ma problem z tym, co zazwyczaj określamy mianem odnalezienia się. Chodzi o możliwość komfortowego poruszania się w swoim otoczeniu bez konieczności ciągłego uważania na to, co się robi i co się mówi oraz o to, by dobrze zrozumieć innych. Największa barierą w normalnym życiu jest bariera językowa, ale problem sięga znacznie głębiej.

Problem języka

Bariera językowa jest smokiem, którego wszyscy dość dobrze znamy. Nawet osoby teoretycznie mówiące biegle w języku kraju, do którego się wybrały, mają często problem ze zrozumieniem codziennych interakcji, poczucia humoru, lokalnego dialektu i po prostu tego, co ktoś do nich mówi. Powoduje to wiele zabawnych sytuacji, które niestety są trochę mniej zabawne dla osób, które nie wiedzą, co się tak właściwie w danym momencie z nimi dzieje.

Bariera kulturowa

Język jest jednym z czynników komunikacji, ale to tylko narzędzie. W praktyce mamy do czynienia z całym układem kwestii związanych ze sposobem zachowania się w danej sytuacji, poziomem formalizmu, a nawet tego, kto i jak powinien wchodzić do windy i gdzie potem w niej stanąć. Wszystkie takie drobnostki sprawiają, że na emigracji czujemy się ciałem obcym i nie jest to odczucie przyjemne.

Dodaj komentarz