Kiedy emigracja nie spełnia oczekiwań…

W większości przypadków emigracja rozpoczyna się albo od wielkich nerwów, albo od wielkich nadziei. Zawsze oczywiście oba te aspekty są ze sobą połączone, ale mamy to do siebie, że zależnie od naszego charakteru, elementy pozytywne lub negatywne przeważają. I wcale nie jest lepiej, kiedy wyruszamy na emigrację z entuzjazmem. Bywa on poważną pułapką.

Oczekiwania kontra rzeczywistość

Zawsze od pierwszego dnia na emigracji jest bardzo trudno, ponieważ wszystkie nawet najprostsze czynności trzeba zawsze wykonywać w sposób dostosowany do nowego otoczenia. Jesteśmy zagubieni i niepewni tego, co robimy. Bardzo szybko przekształca się to w lęk i frustracje, chociaż cały czas na zewnątrz możemy prezentować nastawienie jak najbardziej pozytywne.

Z biegiem czasu okazuje się, że nasze mieszkanie nie jest idealne, praca nie spełnia wszystkich oczekiwań, a pieniądze nie są wcale takie wielkie. Faktycznie, pensja jest solidna, ale koszty momentami przerażające, przez co nasz bilans domowy  nie wychodzi aż tak dobrze.

Jak sobie z tym poradzić? Nie ma oczywiście prostej recepty. Najlepiej jest poszukiwać mechanizmów wsparcia w społeczności, w której się znajdujemy. Trzeba odnaleźć dobrych ludzi i się z nimi zaprzyjaźnić, by zbudować dla siebie realny dom.

Dodaj komentarz