Męska mowa ciała

Kobiety zapraszają do flirtu w sposób bardzo dyskretny i subtelny. Panowie często mają z tym nie mały problem, ponieważ gubią się w nazbyt delikatnych sygnałach. Czy to oznacza, że sami nie mają podobnych zachowań świadczących o zainteresowaniu? W dużej mierze tak, ale nie do końca.

Pozycja macho

Panowie raczej nie bawią się w rzucanie ukradkowych spojrzeń czy powabne wabienie do siebie kobiety. Nie jest to zwyczajnie element ich sposobu bycia. Tym niemniej, zainteresowany mężczyzna czasami będzie przyjmował postury, które są nie tyle wysyłaniem sygnałów do kobiety, co raczej zbieraniem siły na rozpoczęcie aktywnego podrywania. Takie postury określane są czasami mianem pozycji macho.

Czym jest pozycja macho? Literatura opisuje je w sposób dość obcesowy jako eksponowanie krocza. Nie o to w tym jednak chodzi. Mężczyzna stara się ustawić w sposób, który będzie silny i stabilny, pewny siebie oraz dominujący. Rozstawi nogi szeroko, jedną nogę da trochę do przodu, a ręce włoży do kieszeni lub zapnie kciuki za paskiem. Wysyła w ten sposób sygnały do kobiety? Na pewno nie świadomie, ponieważ w tym czasie w jego głowie trwa dyskusja, czy na pewno ma dość odwagi, by ruszyć do boju.

Dodaj komentarz