Zakochaliśmy się. Co się konkretnie stało?

Stan zakochania interesował już badaczy antycznych. Co ciekawe, lekarze wszelkiej maści najczęściej dochodzili do wniosku, że jest to choroba i próbowali ją leczyć.

Miłość jako choroba

Jest to jak najbardziej poważne postawienie sprawy. Osoba zakochana przejawia zachowania charakterystyczne dla stanów maniakalnych, jak na przykład tendencję do działań chaotycznych, w tym do pochopnych decyzji. Do XX wieku był to zresztą zupełnie normalna jednostka chorobowa. Dopiero potem zrezygnowano z traktowania jej jako takiej.

Miłość od zawsze była leczona. Z początku wykorzystywano do tego całkiem przyjemne środki, jak stosunki seksualne czy dobry sen lub aktywność fizyczną. Potem posuwano się do upuszczania krwi. Dzisiaj stosujemy leki antypsychotyczne i antydepresyjne. Podobno działają też gorące kąpiele.

Miłość jako uzależnienie

Badania w XX wieku pokazują, że jeśli miłość jest chorobą, jest ona uzależnieniem. Stan zakochania powoduje bowiem aktywność neuroprzekaźników charakterystyczna dla mózgu narkomana i tak jak on nie jest w stanie być na ciągłym haju, tak osoba zakochana nie może być zakochana cały czas. Miłość przemija, bo w przeciwnym razie bardzo szybko przepaliłyby się nam wszystkie synapsy w mózgu.

2 thoughts on “Zakochaliśmy się. Co się konkretnie stało?

Dodaj komentarz